Artykuły
Baczne oko rodzica
Współczesna medycyna wymaga wiele od lekarzy, ale jeszcze więcej od pacjentów. Jeżeli sami o siebie nie zadbamy, nie pomoże nam nawet najlepszy specjalista.A co robić, gdy na świat przyjdzie nasze ukochane dziecko. Nie znamy własnego organizmu, a co dopiero ustrój dziecięcy. Jak się często sądzi, dziecko nie jest miniaturką człowieka. Jest to organizm młodociany, który dąży do rozwoju, aby osiągnąć pełną dojrzałość.
W związku z tym musimy traktować dziecko trochę inaczej. Najważniejsze jest poznanie organizmu małego dziecka, aby móc go właściwie obserwować. Pamiętajmy, że od nas rodziców w dużej merze zależy zdrowy rozwój naszej pociechy. Każda zmiana zachowania powinna być dostrzeżona przez rodzica i skonsultowana z lekarzem. Bowiem wiele chorób rozwija się w wieku dziecięcym. Najgorsze z nich mają często nikłe objawy. Tymczasem dziecko, zwłaszcza małe nie umie nam powiedzieć, przekazać, co mu dolega, co go boli. To my rodzice powinniśmy dbać i zabiegać o zdrowie naszej pociechy. Pamiętajmy, że wiele zaburzeń i chorób jest uleczalnych wieku dziecięcym, później stają się ciężkim bagażem, który przytłacza naszego potomka.
Bardzo prostym przykładem jest zaburzenie polegające na braku jąder w mosznie u chłopczyka. Gdy rodzic wcześnie dostrzeże tę nieprawidłowość, uda się z dzieckiem do lekarza, zostanie przeprowadzony bardzo prosty zabieg i wszystko wróci do normy. Wówczas ustrzeżemy naszą pociechę przed bezpłodnością.
Podobnie jest z innymi zaburzeniami, które odpowiednio wcześnie zdiagnozowane, można całkowicie usunąć. Bardzo ważny jest też rozwój psycho-motoryczny ujawniający się kolejnymi zdolnościami, które osiąga dziecko. Gdy dziecko przykładowo nie chodzi samodzielnie w wieku 18. miesięcy, gdy moczy się w nocy po skończeniu 3 lat, gdy ma problemy z nauką. To bardzo często są objawy choroby układu nerwowego. Tylko szybka interwencja może skutecznie pomóc. Ważnym czynnikiem szybkiego rozpoznawania objawów choroby u dziecka jest rozmowa z nim. Bardzo często unikamy nie świadomie kontaktów z mniejszym czy większym dzieckiem. Dlaczego tak się dzieję?
Pewnie nie mamy czasu, bo jesteśmy za bardzo zapracowani, wolimy odsunąć na dalszy plan kontakt z dzieckiem. Tymczasem rozmawiając ze swoją pociechą, najczęściej o sprawach dla nas błahych, pobudzamy jego mózg do rozwoju. Bawiąc się dzieckiem np. na podwórku w wyścigi, pobudzamy jego mięśnia do rozwoju.
Gdy nie nauczymy się odpowiedniego kontaktu z małym dzieckiem, później w okresie dojrzewania na pewno nie będziemy umieli z nim rozmawiać. A zbuntowany nastolatek ma więcej problemów emocjonalnych, niż nam się wydaje. Kto mu pomoże, jak nie my rodzice? Dlatego od narodzin obserwujmy organizm i rozwój naszego dziecka, uczmy się z nim komunikować, bo to na pewno zadziała pozytywnie na dorosłej drodze życia. Przyjrzyjmy się teraz poszczególnym układom w ciele dziecka.